Planowanie SEO na końcu projektu zwykle oznacza kosztowne poprawki w strukturze strony. Gotowy layout trzeba wtedy rozbić na nowo, adresy podmienić, a część treści napisać jeszcze raz, bo powstała pod grafikę, a nie pod pytanie użytkownika.

Struktura informacji jest decyzją SEO

Podział na strony usług, kategorie i case studies przesądza o tym, na jakie zapytania strona może się w ogóle pokazać. Jedna strona zbierająca wszystkie usługi konkuruje sama ze sobą. Osobne strony, z których każda odpowiada na inne pytanie, dają wyszukiwarce jednoznaczny sygnał.

Jedna intencja na jedną stronę

Zanim powstanie makieta, przypisz każdej planowanej stronie jedno pytanie, na które odpowiada. Jeżeli dwie strony odpowiadają na to samo, połącz je. Jeżeli jedna odpowiada na cztery, rozbij ją.

Treść powstaje razem z projektem

Projektowanie na tekście zastępczym prawie zawsze kończy się skracaniem treści, żeby zmieściła się w układzie. Efekt jest taki, że strona wygląda dobrze i nie mówi nic konkretnego. Prawdziwe nagłówki i akapity przygotowane przed makietą pokazują od razu, ile miejsca potrzebuje odpowiedź.

Technologia decyduje o tym, co widzi wyszukiwarka

Strona generowana po stronie serwera oddaje gotowy dokument z treścią, nagłówkami i odnośnikami. Strona, która dobudowuje treść dopiero w przeglądarce, wymaga od wyszukiwarki dodatkowej pracy i częściej gubi część zawartości.

Do tego dochodzą rzeczy, które łatwo ustawić na starcie i trudno naprawić później: unikalne tytuły i opisy, poprawny canonical, mapa strony, dane strukturalne oraz jeden spójny format adresów.

Szybkość to nie tylko wynik testu

Obrazy w nowoczesnym formacie, rozsądna liczba skryptów i stałe wymiary elementów przekładają się na to, jak strona zachowuje się przy słabym łączu. Użytkownik nie zna pojęcia przesunięcia układu, ale zna uczucie klikania w przycisk, który właśnie odjechał w dół.

Co zrobić przed startem projektu

Przygotuj listę pytań, które zadaje klient przed zakupem. Przypisz do nich strony. Ustal, kto pisze treść i kiedy będzie gotowa. Te trzy rzeczy robią dla widoczności więcej niż większość działań podejmowanych po wdrożeniu.